<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://wiki.bloodwars.pl/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Ecik88</id>
	<title>BWpedia - Wkład użytkownika [pl]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://wiki.bloodwars.pl/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Ecik88"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.bloodwars.pl/index.php?title=Specjalna:Wk%C5%82ad/Ecik88"/>
	<updated>2026-05-03T06:02:39Z</updated>
	<subtitle>Wkład użytkownika</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.39.17</generator>
	<entry>
		<id>https://wiki.bloodwars.pl/index.php?title=%C5%9Acie%C5%BCka_Przodk%C3%B3w&amp;diff=795</id>
		<title>Ścieżka Przodków</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.bloodwars.pl/index.php?title=%C5%9Acie%C5%BCka_Przodk%C3%B3w&amp;diff=795"/>
		<updated>2008-04-11T07:56:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Ecik88: interpunkcja, powtórzenia, składnia zdań.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;p&amp;gt; Komnata była mroczna i zadymiona. Magiczne kaganki rzucały niebiesko-zieloną poświatę na szereg narzędzi zgromadzonych pod ścianą. Ich kształty, same w sobie finezyjne, obiecywały, iż zapewnią nieszczęśnikowi mnóstwo niepowtarzalnych wrażeń. &amp;lt;/p&amp;gt;&amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje trzewia przeszył skurcz na widok zakapturzonych, ubranych na biało postaci. Wiedziałeś, że nie popełnią błędu podczas przesłuchania i nie pozwolą Ci odejść z tego świata, zanim nie wyduszą z Ciebie wszystkich potrzebnych im odpowiedzi. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt; Pierwszy z magów nakreślił ręką kilka żarzących się w powietrzu znaków. Poczułeś, jak Twoje ciało unosi się, skręca, a stawy wykrzywiają się, by idealnie dopasować do kamiennej tablicy, która wyłoniła się z przeciwległej ściany. &amp;lt;/p&amp;gt;&amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umieszczony na Twoich ramionach rząd igieł na skórzanych pasach delikatnie przeszył Twoją świadomość bólem. Z każdą mijającą sekundą ciepła, słodka krew skapywała z malutkich ranek powoli, lecz systematycznie na kamienny panel. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
W jednej chwili monotonny zaśpiew wypełnił powietrze; jego rytm emanował niezwykłą potęgą. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Panel zaczął rozgrzewać się, napełniać mocą oraz energią. Czerwona, pulsująca poświata ogarnęła cały pokój. &amp;lt;Br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Wizja Gór Przemiany przeszyła Twe zmysły. Byłeś ptakiem, byłeś pyłkiem na wietrze, byłeś wiatrem. Mijałeś strzeliste turnie, ukryte, pełne zieleni doliny.&lt;br /&gt;
Dziwna lekkość i swoboda napełniały Twoje zmysły ekstazą, czułeś, że zbliżasz się do... domu.&lt;br /&gt;
Jeszcze tylko chwila i Twoim oczom ukazał się zamek, a przynajmniej coś, co za taki mogło uchodzić kiedyś, dawno temu. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Poczułeś, że to miejsce poznało Ciebie i przywitało jako prawowitego władcę; to był Twój dom. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Melodia, którą słyszałeś na skraju umysłu, zaczęła powoli zamierać i cichnąć. Wir świadomości zaczął wciągać ciebie do Tu i Teraz. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt; Byłeś sam, komnata świeciła pustką. Twoi oprawcy odeszli cieszyć się z wykradzionej wiedzy. &amp;lt;Br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
Wiedzy o Twoim DZIEDZICTWIE!&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Ecik88</name></author>
	</entry>
</feed>